Szczepienia przeciw grypie – inwestycja czy strata pieniędzy?

Co roku w sezonie jesienno-zimowym pojawia się dyskusja o szczepieniach przeciw grypie. Szczepienia mają wielu zwolenników, ale również zagorzałych przeciwników, którzy uważają, że nie warto ryzykować skomplikowanymi powikłaniami dla zastrzyku, który i tak nie zapobiega chorobie. Bierzemy pod lupę wszystkie „za” i „przeciw”, obalamy mity i ustalamy, czy szczepienia to inwestycja, czy po prostu strata pieniędzy?

szczepienia przeciw grypie, przychodnia przy parku, sezon jesienno-zimowy, jak uniknąć zachorowania, centrum medyczne przy parku w Warszawie, szczepić czy nie, pokonać grypę, czy warto się szczepić, gdzie mogę się zaszczepić, jak nie dać się grypie

Decyzję o szczepieniu należy podjąć między końcem sierpnia, a początkiem listopada, zanim rozpocznie się sezon zachorowań. Na każdy sezon grypowy tworzona jest nowa szczepionka przeciw grypie, która działa zwykle rok. Spowodowane jest to dużą zmiennością antygenową wirusa grypy, a co roku pojawiają się nowe szczepy. Firmy farmaceutyczne, w oparciu o zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przygotowują nowe preparaty zawierające rozszczepione szczepy wirusów, które będą nam zagrażały w danym sezonie zachorowań. Opracowując szczepionkę na przyszły sezon, farmaceuci kierują się logiką i rachunkiem prawdopodobieństwa. Wyodrębniają ten szczep, co do którego jest największe prawdopodobieństwo, że zaistnieje w przyszłym roku, ale niestety – wybór nie zawsze jest trafny. Skuteczność szczepionek ocenia się na 70-90%. Gwarancja niezachorowania zależy od wielu czynników, m.in. stanu zdrowia i wieku pacjenta.

Cel szczepienia

Zadaniem szczepionki jest przede wszystkim wzmocnienie odporności na zakażenie wirusem grypy, a tym samym niedopuszczenie do jej powikłań. Preparat stymuluje produkcję przeciwciał, które pojawiają się już 7 dnia po szczepieniu i pomagają zwalczyć zakażenie grypą. Nie ma żadnych leków, które wzmocniłyby organizm, zabezpieczając go przed ryzykiem zachorowania na chorobę ani przed jej powikłaniami. Tabletki dostępne bez recepty mogą jedynie łagodzić jej objawy. Zgodnie z zaleceniami WHO Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych (ACIP) i 15 Międzynarodowych Towarzystw Naukowych szczepienia są jedyną skuteczną, najtańszą metodą, chroniącą nas przed zachorowaniem.

Kto powinien się zaszczepić?

„Istnieją grupy społeczne i zawodowe, którym szczepienia są szczególnie polecane. Są to przede wszystkim pracownicy służby zdrowia i inne osoby, których praca wymaga szerokich kontaktów z ludźmi. Szczepienia polecam też osobom powyżej 50 roku życia, cierpiącym na choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, niewydolność nerek, choroby wątroby, wady serca, niewydolność układu krążeniowego, osobom z obniżoną odpornością, przebywającym w skupiskach (domy dziecka, internaty, domy pomocy społecznej). O szczepienia dla pracowników powinni zadbać również pracodawcy. W dobrych przychodniach istnieje możliwość nawiązania współpracy pracodawcy z placówką medyczną, korzystając z oferty szczepień grupowych. Dzięki temu pracodawca może uniknąć problemów w firmie, wynikających z niedyspozycji zdrowotnych pracowników, tak częstych w okresie jesienno-zimowym. Szczepienia polecamy także dzieciom i kobietom w drugim lub trzecim trymestrze ciąży. Jeżeli więc należymy do jednej z wyżej wymienionych grup powinniśmy co roku szczepić się przeciwko grypie” – radzi lek. med. Tomasz Dąbrowski z Centrum Medycznego Przy Parku w Warszawie.

Powikłania – fakt czy mit?

Wokół szczepień narosło wiele mitów, np. przekonanie pacjentów, że zachorowali kilka dni po szczepieniu, sądząc, że albo szczepionka nie działa albo zachorowaliśmy wręcz przez nią. Specjaliści przekonują, że jeżeli zachorujemy po szczepionce, w momencie jej przyjmowania, byliśmy już w okresie wylęgania grypy. Nie jest możliwe, aby obecnie produkowane i dostępne szczepionki przeciwko grypie spowodowały zachorowanie na nią.

Szczepionka chroni nas przed samą chorobą, a w konsekwencji przed jej niebezpiecznymi powikłaniami. Te mogą skończyć się m.in. zapaleniem mięśnia sercowego, a nawet śmiercią. Szczególnie narażone są osoby chore na przewlekłe choroby układu krążenia, oddechowego, nerek i cukrzycę – grypa może spowodować zaostrzenie tych schorzeń. Według danych, które przedstawia WHO, każdego roku na grypę choruje około 330-990 mln ludzi. Śmiertelność wynosi 0,5-1 miliona osób.

Należy podkreślić fakt, że szczepienia z całą pewnością nie szkodzą. Dzięki regularnemu, corocznemu szczepieniu zmniejsza się ryzyko powstawania nowych mutantów grypy. Nigdy nie powinniśmy jej bagatelizować i ulegać poglądowi, że nie jest ona poważną chorobą. Nieleczona może doprowadzić do osłabienia i wyniszczenia organizmu.